Są rzeczy, które mnie autentycznie wkurzają. Jedną z nich jest to, jak bardzo ludzie potrafią żerować na cudzym nieszczęściu, a konkretnie – na chorobach i nietolerancjach. Bo kiedy ktoś musi, a nie tylko chce jeść bez glutenu, nagle okazuje się, że za zwykłe ciastko czy kawałek chleba ma zapłacić jak za złoto.
Rozumiem, że produkty bezglutenowe są droższe. Sama piekę i wiem, ile kosztują składniki, które muszą być certyfikowane, bezpieczne, przechowywane w odpowiednich warunkach. Wiem też, że trzeba doliczyć czas, energię, a w przypadku piekarni – prąd, ludzi i wszystkie inne koszty prowadzenia biznesu. Cena rośnie i to jest oczywiste.
Ale co innego uczciwa cena, a co innego przegięcie. 30 zł za 100 g ciastek? Serio? To już nie jest troska o klienta i jego zdrowie, to jest zwyczajna chciwość. Marża na poziomie 200% i więcej to nie rekompensata kosztów, tylko próba wykorzystania faktu, że ktoś nie ma wyboru. Bo jak celiak albo osoba z silną nietolerancją glutenu pójdzie do sklepu i zobaczy te produkty, to kupi – nawet jeśli będzie musiał odjąć gdzie indziej. I właśnie to jest w tym wszystkim najgorsze: świadomość, że ktoś gra na cudzej bezsilności.
Ja rozumiem, że każdy biznes ma zarabiać. Nie pieczemy dla idei, nie sprzedajemy tylko dla samego uśmiechu. Ale jest różnica między zdrowym biznesem a cynicznym drenowaniem kieszeni klientów. Pieczenie bez glutenu wymaga odpowiedzialności – a ta odpowiedzialność nie kończy się na certyfikacie i ładnej etykiecie. Ona powinna też obejmować uczciwość wobec ludzi, którzy często już i tak mają pod górkę.
Można zrobić produkt smaczny, bezpieczny i wciąż uczciwy cenowo. To jest możliwe – wiem, bo robię to na co dzień. Dlatego gdy widzę te przesadzone ceny, czuję złość. Bo to nie jest „rynek”, to nie jest „prawo podaży i popytu”. To zwykłe pasożytnictwo na cudzym zdrowiu.
Nie będę mówić, że gluten free powinno być tanie – nie będzie. Ale powiem jedno: jeśli ktoś ustala cenę tak, że 100 g ciastek kosztuje tyle, co obiad w restauracji, to nie jest przedsiębiorczość. To jest pazerność ubrana w ładne pudełko.